13:43

Kupujemy spodnie dla niemowląt, czyli bubel bublem pogania


Kocham kupować ubrania, od zawsze. A od kiedy mam Izę, poza buszowaniem po butikach dla dużych, uwielbiam robić zakupy także dla niej. Chciałabym się dziś z Wami podzielić kilkoma refleksami na temat czegoś pozornie banalnego, czyli wyboru spodni dla niemowlaka. Okazuje się bowiem, że na rynku funkcjonuje wiele bubli i jeśli nie zwrócimy na nie uwagi, możemy kupić coś, czym narobimy szkody. Zapraszam.





Pierwsza zasada, która powinna kierować naszymi decyzjami zakupowymi w temacie dziecięcej garderoby, to wygoda – dziecka przede wszystkim, ale także nasza, jako głównego obsługującego pieluchę. Jeśli chodzi o wygodę dziecka, to spodnie powinny być dość szerokie, aby nie krępowały ruchów. Wąskie nogawki mogą powodować, że dziecko będzie mniej chętne do aktywności i zabawy. Na rynku widujemy różne kroje – osobiście najbardziej lubię takie, które są dość luźne w biodrach i górze nogawek, lekko zwężane na dole, dzięki czemu dobrze przylegają do łydki i kostek. Jeśli nogawka na dole jest zbyt obcisła prawdopodobnie będzie się podwijać i ciągle trzeba będzie ją poprawiać.

Chyba największą zmorą wielu rodziców jest niewystarczająca szerokość spodni w pasie i nie dostosowanie pasa do wieku dziecka. Spotykamy więc wąskie, nierozciągliwe ubrania z bardzo wąskim pasem dla bardzo małych dzieciaków. Pamiętajmy, że szczególnie u młodszych niemowląt obciskanie brzucha jest po prostu niebezpieczne – wszystko, co w środku, musi mieć możliwość się rozwijać, a dziecko to nie panienka na imprezie, którą pakuje się w gorset, aby ładniej wyglądać.

Bardzo dobrym rozwiązaniem są szerokie pasy, które nie tylko można rozciągnąć, ale nawet zawinąć - takie, jak na zdjęciu poniżej. Pozwalają one na wygodne ubranie malucha i spodnie nie zsuwają się w trakcie pełzania czy raczkowania.



Kolejną zmorą jest szycie dziecięcych spodni ze sztywnych materiałów. Tutaj szczególnie uważajcie na sztruksy oraz jeansy. Osobiście miałam w rękach kilka par spodni, które owszem, były śliczne – bo hafty, naszywki i inne pierdoły – ale w życiu bym ich sama nie założyła, a co dopiero niemowlęciu. Tak, wiem, że maluch w jeansach i firmowych adidaskach wyglądach przecudnie, ale apeluję o zdrowy rozsądek. Poniżej zdjęcie jeansów z wygodną gumą w pasie - takie powinniśmy wybierać. Tak samo w przypadku sztruksów, często stylizowanych na dzwony – tutaj dla przykładu widziałam mocno rozszerzane na dole nogawki, co może w praktyce utrudniać dziecku chodzenie.



Dobrą alternatywą dla spodni są bawełniane legginsy, które funkcjonują jako dodatek do sukienek lub samodzielnie. W chłodniejsze dni można je założyć pod grubsze i szersze spodnie i dzięki temu chronimy dziecko przed niższą temperaturą.

U zupełnie małych niemowląt dobrze sprawdzają się spodnie (getry?) ze stopami. Zakładanie skarpetek może być kłopotliwe – bo a to dziecko wierzga, a to właśnie opanowało umiejętność chwytania stóp i próbuje zdejmować skarpetkę – dlatego coś, co rozwiąże te problemy zawsze będzie mile widziane.

Copyright © 2017 Mama Size