14:52

Co trzeba przygotować do karmienia MM?

Dziś kolejna dawka moich doświadczeń dotycząca karmienia MM – tym razem opowiem Wam o sprzęcie niezbędnym, bez którego się nie da funkcjonować oraz dobrowolnym, którego nabywać nie trzeba, ale często bardzo ułatwia życie. Zapraszam!



Zaczynając swoją przygodę z karmieniem MM mieliśmy dwa założenia: nie kupować zbędnych gadżetów oraz nie mnożyć bytów. Postanowiliśmy więc nie nabywać wielu butelek (jeśli widzieliście materiał video z recenzji butelek, dostępny tutaj, to wiecie, że startowaliśmy z jedną) i darować sobie wszystkie sprzęty, które spokojnie (naszym ówczesnym zdaniem) można zastąpić domowymi sposobami. Życie jednak weryfikuje poglądy, co pokażę w niniejszym wpisie. No to zaczynamy.

Pierwszą rzeczą, którą na pewno należy przygotować, są butelki. O tym, jak wybrać najlepszą, możecie przeczytać tutaj. My na początek mieliśmy jedną butelkę, na szczęście szybko dostaliśmy drugą. W ciągu kolejnych tygodni kupiliśmy łącznie 2 małe butelki do 150 ml oraz 5 butelek do 250 ml. Do wszystkich modeli można dokupić smoczki do kolejnych grup wiekowych, więc potencjalnie byliśmy zabezpieczeni na kolejne miesiące.

Do czyszczenia butelek konieczna jest odpowiednia szczotka – na przykład taka, jak na zdjęciu. Co ważne, nie może to być zwykła szczotka, które czasem mamy w domu (a słyszałam właśnie o stosowaniach takowych) z dwóch powodów: po 1. powinniśmy mieć w zestawie mniejszą szczotkę do smoczków, a po 2. zwykłe szczotki są po prostu zbyt twarde i bardzo szybko porysują butelkę.



Trzecim elementem, który warto przygotować, jest garnek do gotowania wody dla malucha. O tym, że wodę bezwzględnie należy gotować przepisowe 5 minut (co najmniej) możecie przeczytać tutaj. Z własnego doświadczenia mogę poradzić, aby garnek po prostu przeznaczyć wyłącznie do gotowania wody. Wybierzecie taki, który jest łatwy do czyszczenia, ponieważ przy częstym gotowaniu wody na naczyniu będzie pozostawał biały osad.

Kolejną rzeczą, którą my stosujemy, są szklane butelki do przechowywania ugotowanej wody. Generalnie nie jest tak, że gotować wodę musisz przed każdym karmieniem – co szczególnie przy małym dziecku jest awykonalne. Nam położna poradziła ugotowanie kilku porcji, które w odpowiednim opakowaniu – a takim jest właśnie szklana, wyparzona wcześniej butelka – mogą poczekać do kolejnych karmień. Dzięki temu wodę gotujesz raz lub dwa razy dziennie i potem tylko odlewasz odpowiednią ilość płynu do butelki i podgrzewasz.



Ostatnie dwa przedmioty są dowolne – mam tu na myśli sterylizator do butelek oraz podgrzewacz. Jeśli zdecydujecie się na życie bez maszyny do wyparzania to skorzystacie zapewne z domowych sposobów, a więc wrzątku i sitka. Natomiast podgrzewacz można zastąpić zwykłą kąpielą wodną. Nie będę się rozpisywać jakie są plusy i minusy obu rozwiązań, ponieważ całość przygotowania posiłków w dwóch opcjach opisałam tutaj. My dość szybko kupiliśmy jedno i drugie, ze względów praktycznych.

Materiał na temat przydatności sterylizatora znajdziecie tutaj, a na temat podgrzewacza tutaj. Mam nadzieję, że będą przydatne.


W razie pytań lub wątpliwości – zapraszam do pozostawienia ich w komentarzu.
Copyright © 2017 Mama Size