14:05

Ciąża w reklamę zaklęta

Reklama dźwignią handlu, ale nie tylko. Od kilku dni jest również, a może przede wszystkim, dźwignią hejtu i dyskusji. Głównym bohaterem afery jest sieć Tesco i jej billboard pokazujący parę przygotowującą się do posiłku. A ponieważ diabeł tkwi w szczegółach, także tutaj tryka nas widłami, gdy tylko poświęcimy obrazkowi więcej uwagi.



Bo co tak naprawdę widzimy: oto przy suto zastawionym stole siedzi mężczyzna i wpatruje się w stojące przed nim potrawy. Obok niego stoi kobieta w zaawansowanej ciąży. Uśmiechając się, podsuwa mężczyźnie kolejny talerz. Koniec.

Interpretacje są różne – od skrajnie pozytywnych, do krańcowo negatywnych. Te drugie potępiają przekaz płynący z reklamy jako patriarchalny, przesuwający kobietę wyłącznie na pozycję służącej. Nawet, jeśli jest w zaawansowanej ciąży, to ona usługuje mężczyźnie, a nie na odwrót. Krytykanci zwracają uwagę na to, że osoby na zdjęciu powinny być zamienione miejscami – to ona powinna siedzieć, a on jej usługiwać.

Nie zgadzają się z tym ci, którym reklama się podoba. Uderzają przy tym w hasło „ciąża to nie choroba” i w wywalczone przez feministki równouprawnienie. Pojawiają się także dłuższe wizje, jak to świetnie czująca się kobieta chce zrobić przyjemność mężowi, który po posiłku odeśle ją na kanapę, zrobi herbaty i sam pójdzie pozmywać. Co ciekawe, obrońcami billboardu są w większości mężczyźni.

Moje odczucia są zbliżone do głosów krytyki. Bo faktycznie promowanie – a reklama wbrew niektórym opiniom także promuje wzorce – obrazka, w którym ciężarna przynosi jedzenie, jest zły. Abstrahując od samopoczucia i możliwości ciężarnej, media są odpowiedzialne za promowanie pewnych wizji, mogą więc albo przełamywać stereotypy, albo je podtrzymywać. I o ile wzmacnianie pozytywnych postaw jest ok, tak promowanie żon ze Stepford w dzisiejszych czasach, w których kobiety pracując aktywnie uczestniczą we współtworzeniu budżetu domowego, jest zwyczajny anachronizmem. Mówiąc wprost – jest głupie i nie ma co się dziwić, że dziewczyny (te młodsze i starsze) są oburzone rolą narzuconą przez wizjonerów z Tesco. W połączeniu z hasłem „abyś miała z czego wybierać” rozumiemy, że to ona dba o zakupy i zapewnienie potraw partnerowi. I to pomimo utrudnień wynikających z końcówki ciąży. Gdyby było „abyś miał z czego wybierać” lub „abyście mieli z czego wybierać” wydźwięk byłby zupełnie inny – ale nie jest.

Kolejnym problematycznym elementem jest ręką pana, która ewidentnie spoczywa na pośladku pani. [na szczęście na blogu można użyć słowa „pośladek”, czego już nie mogą zrobić redaktorki na popularnych portalach, takich jak Wirtualna Polska] Gest może być interpretowany dwojako: jako czułe objęcie lub własnościowe pokazanie kto jest czyją samicą. Nie raz przecież widzimy na ulicy, jak kobiety są klepane lub masowane po pośladkach przez swoich zaborczych samców – skojarzenie przychodzi więc bardzo łatwo.

Cóż, pamiętajmy, że głównym celem reklamy jest zapamiętanie produktu lub usługi. Jeśli więc Tesco zamierzało rozpętać burzę i przypomnieć o sobie klientom, to się udało. Osobiście jako konsument obawiam się jednak, że celu właściwego nie osiągnięto, ponieważ promowaną usługą są e-zakupy, a o nich w dyskusjach nie ma mowy.

Pytanie też, czy za radosną twórczością marketingu sieci Tesco stoi wytrawny specjalista, który wyłapując podziały społeczne po prostu wpasował przekaz, czy był to raczej ślepy traf. Tego się nie dowiemy. Znając inne idiotyczne wizje lansowane w mediach (np. sprzątanie w sukniach koktajlowych, koty łaknące mleka lub karmienie/przewijanie niemowląt w zawsze idealnie wysprzątanym mieszkaniu) można się przychylać do drugiej opcji.


Na koniec reklama o dużo swobodniejszej wizji ciąży – czyli film p.omujący kilka ładnych lat temu produkty firmy Beko. I chociaż utrwalający stereotyp ciążowych zachcianek, to jednak mile i z pomysłem. Można, panie i panowie z Tesco? Można.







Źródła:
https://www.youtube.com/watch?v=nsppb5x98WE (dostęp z dn. 09.10.2017)
https://www.wp.pl/?paid=6174529040976001&service=kobieta.wp.pl (dostęp z dn. 09.10.2017)
Zdjęcie dostępne tutaj: https://marketingprzykawie.pl/espresso/tesco-przeprasza-reklame-ciezarna-kobieta-podajaca-stolu/tesco-billboard/ (dostęp z dn. 09.10.2017)
Copyright © 2017 Mama Size