02:46

Śpiwory niemowlęce, czyli idealny gadżet do spania

Nadeszły jesienne chłody i pora rozejrzeć się za cieplejszym okryciem dla wiecznie rozkopującego się malucha. Koce się nie sprawdzają, a kołdra zbyt często ląduje z boku? Jeśli szukacie czegoś odpowiedniego dla noworodka lub starszego niemowlaka – zapraszam do lektury.



Nasza mała przyszła na świat w styczniu. Od samego początku mieliśmy lekkiego stracha z przykrywaniem jej czymkolwiek. Bo wiadomo – a to się zakryje i poddusi, a to będzie płakać itd. Zresztą młodszy niemowlak nie ma przecież odruchu zdejmowania sobie z twarzy przedmiotów, więc obawy są dość słuszne.

Wybawieniem okazały się śpiwory niemowlęce, których na szczęście dorobiliśmy się trzech. Przede wszystkim rozwiązały problem z odkrywaniem i potencjalnym zrzuceniem z siebie kołdry lub ściągnięciem jej na twarz. Śpiwory są zapinane na ramionach na zatrzaski, a wzdłuż jednego boku oraz na dole na zamek. Już przy niewielkiej wprawie łatwo zapakować do nich dziecko.



Co ważne przy młodszym niemowlęciu – śpiwór utrudnia maluchowi przekręcanie się na boki, a więc także położenie się w pozycji utrudniającej oddychanie. Ale jeśli stosujemy śpiwór dla już siedzącego dziecka, nie będzie on utrudniał ruchów.

Śpiwór powinniśmy wybrać nieco dłuższy, niż samo dziecko. U nas optymalna była długość: wzrost młodej plus ok. 10-15 cm. Dzięki temu nie miała problemu z machaniem nogami. Nie wybierajcie raczej śpiwora dużo większego, niż Wasz maluch. Prawdopodobnie poużywacie go głównie w chłodniejszych miesiącach, a w przyszłym sezonie będzie już potrzebny kolejny. Kupowanie zbyt dużego mija się z celem, ponieważ na wysokości ramion dziecko zapada się, chowając głowę do środka – tzn. jego głowa może bez problemu przejść przez ramiona, co z kolei grozi całkowitym zsunięciem się dziecka w głąb materiałowego worka.

Warto zaopatrzyć się w co najmniej dwie sztuki wynalazku. Wiadomo, ulewki, ślinienie i już nie nadążamy z praniem. U nas zdarzało się, że nawet przy trzech były okresowe braki. Na szczęście z praniem nie ma problemu, ponieważ śpiwory większości firm można czyścić w temperaturze 40 stopni.


Podsumowując: śpiwory to świetna rzecz przy niemowlęciu. Nie grożą odcięciem dopływu powietrza, ani utratą ciepłoty ciała w czasie snu. Do tego są przyjemne w dotyku i dziecku przyjemnie się w nich śpi. Dlatego polecam!





Copyright © 2017 Mama Size