01:25

Festwial Wisły w Toruniu

Kilka dni temu w Toruniu odbył się Festiwal Wisły. Impreza łącząca trzy miasta – Włocławek, Ciechocinek i Toruń – miała, zgodnie z deklaracjami organizatorów, przybliżyć wszystkim zainteresowanym nadrzeczną tradycję oraz ludzi rekonstruujących dawne drewniane jednostki. W programie było sporo atrakcji, które mogły zaciekawić nie tylko hobbystów.



Prawdopodobnie najciekawszym elementem festiwalu były łodzie. Zwodowane, z załogą na pokładzie – w swoim naturalnym środowisku na pewno wyglądały lepiej, niż w muzealnych gablotach. 





Zainteresowani mogli obejrzeć zorganizowane na wodnej scenie występy grup artystycznych, a także kupić produkty regionalne, wystawiane na licznych straganach w ramach festiwalowego jarmarku. To tyle od strony organizacyjnych ogólników, przejdźmy do konkretów istotnych dla podróżujących z wózkiem.

Na festiwal udaliśmy się piechotą od strony Bydgoskiego Przedmieścia. Byliśmy dwa razy – najpierw w godzinach południowych, później we wczesno wieczornych. Przystosowanie dróg do poruszania się z wózkiem jest w Toruniu całkiem przyzwoite, nie było więc większych utrudnień. Festiwal przywitaliśmy  na Bulwarze, bezpośrednio nad brzegiem Wisły. Spacerem przeszliśmy wzdłuż szeregu łodzi aż do punktu widokowego. Później odbiliśmy w kierunku ulicy Szerokiej.

Wszędzie było naprawdę sporo ludzi. Szczerze mówiąc udając się na Festiwal miałam poważne obawy, czy uda nam się przejechać wózkiem pomiędzy spacerowiczami. O dziwo, nie było z tym problemu. Bo chociaż do Torunia przyjechał naprawdę spory tłum, to wszyscy rozłożyli się od nabrzeża, aż po uliczki Starówki i przemieszczanie się nie było aż tak uciążliwe, jak na przykład w czasie ubiegłorocznego festiwalu Skyway.



Spokojnie można było przystanąć i popodziwiać łodzie lub asortyment prezentowany przez sprzedawców. Z przejazdem wózkiem nie było problemu – jedyną przeszkodą mogła być nawierzchnia bezpośrednio nad brzegiem Wisły, dość dziurawa i z wybojami. Dzieci w rachitycznych spacerówkach bujały się dość mocno :)

Co ważne – na toruńskim bulwarze są podjazdy dla wózków: strome dla wyczynowców, rampy dla wygodnickich. Rodzice mogą napotkać poważniejsze trudności z poruszaniem się dopiero wtedy, gdy zapuszczą się w mniejsze uliczki Starówki.


Atrakcją dla nieco starszych dzieciaków na pewno będzie plac zabaw mieszczący się pomiędzy Hotelem Copernicus, a brzegiem Wisły.  Jest to fajne miejsce zarówno dla maluchów, ale też dla ich rodziców, którzy mogą odpocząć na ławkach lub pobliskiej ogrodzonej mini plaży.



Podsumowując: jeśli szukacie sposobu na spędzenie dnia w plenerze z Waszym maluchem, spokojnie możecie przyjechać na Festiwal Wisły. Toruń sam w sobie jest atrakcją, a dodatkowe eventy jeszcze go wzbogacają.   
Copyright © 2017 Mama Size