13:21

Krzesełko do karmienia Eco Toys - montaż i pierwsze wrażenia, cz. 2

Zapraszam do dalszej części recenzji pierwszych kroków z krzesełkiem do karmienia Eco Toys. 

W poprzedniej części zakończyliśmy na montażu tacy. Kolejnym krokiem jest zamontowanie podpory na stopy. Podnóżek jest także regulowany – dokładnie na takiej samej zasadzie, jak podłokietniki. Regulacja jest trzystopniowa. Na dole montujemy wspomnianą podporę do stóp. Trzeba ją włożyć pod kątem w wyznaczone do tego otwory i docisnąć do dołu. Nie sposób się pomylić.



Następnym krokiem jest zamontowanie materiałowego kosza pod siedziskiem. Jest on dość duży, można więc włożyć do niego sporo podręcznych rzeczy. Ma jednak według mnie jedną zasadniczą wadę – sposób mocowania. Przyczepiamy go bowiem na rzepy do samej konstrukcji – bez jakiegokolwiek wyznaczone do tego miejsca. Oznacza to, że jeżeli nie ściśniemy rzepów wystarczająco mocno kosz spadnie na sam dół i będzie wisiał niewiele nad podłogą. Dla mnie ma to znaczenie, aczkolwiek niewielkie. Koniec końców kosz odpięłam, ponieważ ogranicza opadanie siedziska do minimalnej wysokości.



Jeśli chodzi o samą regulację wysokości krzesełka, to jest to dziecinnie proste. Po bokach, z przodu fotela, są dwa czerwone przyciski, których należy użyć jednocześnie. Gdy je naciskamy opuszczamy lub podnosimy siedzisko do pożądanej wysokości.



Ostatnim elementem jest regulacja kąta nachylenia oparcia. Używamy do tego czerwonego przycisku za oparciem.



Oparcie możemy ustawić na trzy sposoby.





Ważnym elementem krzesełka jest wygoda i bezpieczeństwo dziecka. Malucha przypinamy 5-punktowymi pasami. Co ważne – pasy możemy wpinać osobno, to znaczy najpierw lewą szelkę, potem prawą lub odwrotnie. Jest to bardzo ważne, gdy dziecko protestuje. Na pewno używaliście, chociażby w fotelikach samochodowych, zapięć, w których wpinamy od razu całość. Wiecie więc, że przy wiercącym się dziecku spięcie wszystkich części jednocześnie bywa trudne. Tutaj ten problem nam odpada.



Siedzisko dodatkowo ma miękką, przyjemną w dotyku wkładkę.



Krzesełko pokryte jest materiałem łatwym do czyszczenia – tak przynajmniej deklaruje producent. Ponieważ nasza mała jeszcze nie zdążyła go pobrudzić, nie mogę się ustosunkować.

Tak prezentuje się całość. Jak widzicie tackę można zamontować z tyłu. Są do tego specjalnie przygotowane dwa miejsca na stelażu, a sama taca ma pasujące do nich uchwyty. Po powieszeniu nie spada.



Krzesełko z tyłu ma kółka, z przodu zaś stabilne nóżki. Kółka mają blokadę, dzięki której całość nie przemieszcza się wtedy, gdy dziecko się mocno wierci.

Bardzo atrakcyjna była cena krzesła. Biorąc pod uwagę fakt, iż jest to z założenia mebel na kilka lat, to na głowę bije większość ofert. My swoje kupiliśmy za niecałe 250 zł. Rzadko można znaleźć w tej cenie fotelik z regulowaną wysokością, odpinanym stolikiem oraz uchylnym oparciem.

Jak się sprawdza? Obecnie mamy go krótko i mała dopiero się do niego przyzwyczaja. Z mojego punktu widzenia bardzo dobre są proste rozwiązania prowadzące do wyregulowania poszczególnych części krzesełka.

Gdy trochę go poużywamy, napiszę o naszych wrażeniach.



Copyright © 2017 Mama Size