10:13

Buty Melissa

Dziś kilka słów o butach. Bo to, że w ciąży – szczególnie pod koniec i szczególnie gdy robi się ciepło – czasem trudno dobrać właściwe obuwie, nie trzeba nikogo chyba przekonywać.
Jako posiadaczka trzech par oryginalnych butów Melissa mogę spokojnie powiedzieć: nadają się. Tyle, że trzeba je ubierać rozsądnie, a więc adekwatnie do pogody.

Mel by Melissa


Melissy są butami z gumy. Owszem, pięknie pachnącej, ale jednak to zawsze guma. Dopasowuje się do stopy, ale nie przepuszcza powietrza. Nie nadają się więc na upały – podobnie, jak każde inne obuwie, które nie pozwala stopie oddychać. Ja swoje noszę maksymalnie w temperaturach do 25 stopni i raczej nie w słoneczne dni.

mel by melissa


Są za to bardzo wygodne. Na czas ciąży i spacerów z maluchem polecam baleriny. Nie są zupełnie płaskie, pod piętą mają około 2 cm koturn „wtopiony” konstrukcyjnie w całość buta. Nigdy nie zdarzyło mi się otarcie – w przeciwieństwie do podróbek z innych firm. Buty są natomiast dość ciężkie – co prawda nie czuć tego w trakcie ich noszenia, ale jeśli ktoś bardzo zwraca na to uwagę, to może być dla niego istotny szczegół.

mel by melissa


Najczęściej pojawiający się zarzut w kierunku butów Melissa jest taki, że strasznie pocą się w nich stopy i często powodują otarcia i odciski. Pierwsza odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy, to rada, aby rozsądnie użytkować takie obuwie i nie nosić ich w upały. Druga dotyczy kupowania butów oryginalnych – w sieci pełno jest ofert sprzedaży podróbek, które faktycznie mogą nam zrobić kuku.

A jak odróżnić podróbkę? Przede wszystkim ceną. Buty Melissa są dostępne przede wszystkim w Internecie, dlatego bardzo łatwo znaleźć odpowiedni model i sprawdzić, ile kosztuje w legalnym źródle. Jeżeli buty kosztują dużo mniej, prawdopodobnie nie są oryginalne.

mel by melissa


No i właśnie, cena. Melissy tanie nie są i to jest chyba moja największa bolączka. Ale fakt, że wiem, za co płacę. Buty są bardzo dobre jakościowo, moje po intensywnym używaniu przez dwa sezony (a noszę je od kwietnia do października) nie noszą żadnych śladów użytkowania, poza oczywiście lekko zdartą podeszwą. Ich design także zasługuje na swoją cenę – w przeciwieństwie do butów z sieciówek Melissy są trudne do pomylenia z produktem innych marek.


Osobiście polecam 😊
Copyright © 2017 Mama Size