14:52

Parasolka do wózka - recenzja

Pierwszy raz napiszę niekoniecznie pochlebną recenzję produktu. Nie da się inaczej, bo rzecz jest naprawdę denerwująca, a na pewno wiele osób natnie się na nią w popularnej sieciówce z produktami dla dzieci.



Mowa o parasolce do wózka. Kupiliśmy ją w Smyku za 44,90 zł. Oferta była Hitem cenowym, więc trudno powiedzieć, ile kosztuje poza promocją – bo to, że niekoniecznie więcej, wiecie już z tego artykułu 😉 Przed zakupem, jak zwykle, zrobiliśmy krótkie rozeznanie i wyszło nam, że parasolki niczym szczególnym się nie różnią – co najwyżej kolorem i długością trzonka.

Nasza ma 75 cm licząc od miejsca przymocowania do wózka. Jest to przyzwoita długość, która pozwala na jej ustawienie pod różnymi kątami. Bezpośrednio nad klamrą, przy pomocy której mocujemy konstrukcję na ramie wózka, jest elastyczna część trzonka, dzięki której powinniśmy ustawiać parasol pod dowolnym kątem. I tu niestety zaczynają się schody. Bo nie dość, że część elastyczna do końca nie jest, to dodatkowo przy jakiejkolwiek zmianie kąta nachylenia trzeba mocno trzymać parasol w miejscu mocowania do wózka. W innym przypadku deszczochron odpadnie i trzeba będzie montować go od nowa.



Sam montaż także nie jest wygodny. Sprawa jest na pierwszy rzut oka bardzo prosta – wystarczy poluzować szczypce uchwytu do odpowiedniej szerokości, nałożyć na ramę wózka i przykręcić śrubę, aby całość mocno przywierała do rury. Problem w tym, że trzeba naprawdę sporo siły w dłoni, aby stabilnie przymocować parasol. Tylko solidnie przykręcona śruba gwarantuje jako taką stabilność deszczochronu. Jeśli przymocujemy go za słabo, chwieje się, a nawet odpada.

Spacer wygląda więc tak, że najpierw staram się mocno przymocować parasol, potem kręcę nim w różne strony, zależnie od kąta padania promieni słonecznych, na koniec bluzgając cicho pod nosem podtrzymuję materiał ręką, bo nie chce mi się już dłużej kombinować.

Pocieszeniem – marnym, ale zawsze – jest fakt, że do tej pory nie znalazłam lepszego rozwiązania. Ba, dzisiaj miałam nawet wątpliwą przyjemność dokładnie obejrzeć parasolkę w ToysRus. Niby fajna, a na pewno ładna, ale przy odkręcaniu śruby mocującej elementy ruchome dosłownie odpadły. W naszej przynajmniej odpada cały parasol 😊


Nie wiem więc, czy polecać. Nie jestem zadowolona z tego zakupu, bo użytkowanie parasola nie jest wygodne. Ale ponieważ produkt sam w sobie jest potrzebny, a póki co nie trafiłam na lepszy, myślę, że w akcie desperacji można rzucić okiem.
Copyright © 2017 Mama Size