14:44

Czy warto kupić otulacz?

Dziś kilka słów o otulaczu.

usypianie dziecka


Dla sceptyków – czyli także dla mnie – w pierwszym kontakcie wydaje się zbędnym gadżetem, który śmiało można zastąpić rożkiem lub kocykiem. Zniechęca także cena – pobieżne poszukiwania wskazują na to, że otulacz kosztuje powyżej 100 zł i przyda się na maksymalnie kilka miesięcy.

I do czego tak właściwie służy? Otulacz jest konstrukcją, która ma uniemożliwić dziecku swobodne poruszanie rękoma w czasie snu. Ciasno oplecione, ma czuć się jak w brzuchu mamy. Nogi malucha zwykle mogą swobodnie wierzgać w dolnej części, natomiast góra jest tak uszyta, aby dopasowując się do wymiarów dziecka szczelnie unieruchomić jego ręce. Otulacz szczególnie przydatny jest w okresie kolek, trudności z zasypianiem, lub gdy dziecko wybudza się w niekontrolowany dla siebie sposób (odruch Moro). A więc zasadniczo każdy rodzic przechodzi taki czas, kiedy otulacz zwyczajnie byłby dla niego zbawieniem.

My na początku próbowaliśmy posiłkować się kocem, ciasno oplatając naszą małą. Niestety, bardzo szybko potrafiła poluzować konstrukcję i wyciągała ręce, aby nadal swobodnie nimi machać. Rożek też się nie sprawdził, ponieważ był zbyt sztywny, a i jego rzepy nie trzymały zbyt długo.

Zupełnie przypadkiem w jednej z sieciówek znalazłam otulacz za niewielkie pieniądze i tym samym mieliśmy wreszcie możliwość sprawdzenia, czy faktycznie jest to tak genialne rozwiązanie, jak deklarują producenci. I wiecie co? Faktycznie, mieli rację.

usypianie dziecka


Dziecko w otulaczu po prostu śpi spokojniej. Zasypia i budzi się dopiero, kiedy ma potrzebę, a nie przez niekontrolowane reakcje swojego ciała. Nasz egzemplarz miał kilka rzepów, dzięki którym mogliśmy dopasować jego rozmiar. Dzięki kopertowemu zapięciu można łatwiej okiełznać dziecko, po kolei oplatając jego ręce. Już w kilku ruchach otulasz malucha przyjemnym w dotyku materiałem i zapewniasz mu spokojny sen.


Dlatego jeżeli jeszcze zastanawiacie się nad poszukiwaniem otulacza – naprawdę polecam. Nie zastąpi go żadnej kocyk, muślinowa pielucha czy rożek. Szczególnie przy bardziej ruchliwym maluchu 😊
Copyright © 2017 Mama Size