11:36

Femina feminae lupus

Homo homini lupus, femina feminae lupior – czyli człowiek człowiekowi wilkiem, kobieta dla kobiety bardziej wilkiem. Ta sentencja łacińska, poznana jeszcze za czasów licealnych, przypomniała mi się na samym początku ciąży, gdy zaczęłam przeglądać fora dla kobiet. Dlaczego? Ponieważ takiej fali wzajemnego hejtu nie znalazłam nawet na profilach znanych polityków, a żyją oni przecież z publicznego obrzucania się wirtualnymi odchodami.
forum dla matek

Zapytacie o cóż takiego kłócą się młodsze i starsze matki? Już odpowiadam – dosłownie o wszystko. Nie ma chyba tematu, w którym cała grupa dyskutantek by się zgodziła lub przynajmniej kulturalnie nie próbowała skakać sobie do oczu. Moje ulubione kwestie to: odwieczny spór o karmienie piersią lub mlekiem modyfikowanym, o to czy dziecko powinno spać z rodzicami czy samo we własnym łóżku, czy karmić piersią w miejscach publicznych oraz o sposób urodzenia – naturalnie czy przez cesarskie cięcie. I o ile jeszcze o to spanie z rodzicami można się pokłócić na argumenty, to przecież pozostałe kwestie są często rozgrywane przez siły wyższe i tak naprawdę wielkiego wyboru ani dziecko, ani rodzice nie mają. Ale o to tym już internetowe moralizatorki nie pamiętają.

Oczywiście tematów do pyskówek może być nieskończoność. Wystarczy poczytać sobie jakiekolwiek komentarze pod artykułami dla ciężarnych lub wpisami na blogach. Naprawdę rzadko kiedy zdarza się głos rozsądku, starający się nie osądzać innych lub nawet łagodzić spory. Co gorzej, strony atakują się ostro, nie przebierając w słowach. Aby nie być gołosłowną, przytoczę kilka przykładów:
1.Wypowiedź dotycząca przewagi karmienia piersią: "super, gratuluje, bo tego co jesz wcale dziecko do swojego organizmu z mlekiem matki nie wyssie. A skoro jadlas co chcialas to pewnie tez jakas chemię :) gratuluje, zapewnilas pewnie wiecej chemii swojemu dziecku niz jest w domsetsoie ,:D" [pisownia oryginalna]
2. Kolejna odpowiedź na ten sam temat: "Oby było was stać na lekarzy dla swoich dzieci. [...] matka, która brzydzi się karmienia piersią swojego rodzonego dziecka nie powinna nią wogóle zostać! Zastanów sie kobieto ile tym mądrym zdaniem przykrosci zrobisz tym mamom, które by wiele dały aby tego doświadczyć. Moim zdaniem powinnas się wstydzic tego wiesz? Jebie mnie co dajesz swojemu dziecku żrec, czy szczepisz... mając tak prymitywną matkę nie spodziewałam się czegoś innego. Mam nadzieje, że kiedyś zrozumiesz sens macierzynstwa i zmienisz swoje myslenie. Głęboko w to wierzę" [pisownia oryginalna]
3. Odpowiedź na zapytanie o reakcje niemowlaka na bodźce ze świata zewnętrznego:  "Dziecko się cieszy. Po prostu. Tak okazuje emocje. Kazda z nas jest kiedyś pierwszy raz mama ale nie szukajmy problemów na sile. Wystawi język źle. Macha rączkami zle. Siedzi jak kamień źle. Kręci sie w kolko źle. Luz luz ." [pisownia oryginalna]
4. A na pytanie dotyczącego tego, jakie są dostępne zajęcia poza przedszkolne dla dzieci można uzyskać taką miłą odpowiedź: "O jak miło, że tu wszystkie normalnie mamusie:) Widocznie nie musicie się Panie dowartościowywać zajęciami dodatkowymi dziecka" [pisownia oryginalna]
5. Tutaj trochę łagodniej na temat niechęci do ponownego zachodzenia w ciążę: "Ja od razu przepraszam Cię za to co napisze, mam jedną córkę,moja ciąża do idealnie przebiegających nie należała [...] ale mimo wszystko jeszcze jedno musi być.... Dla mnie to takie trochę egoistyczne, bo twoja ciąża ciężka a później jak mamy i taty zabraknie to do kogo pójdzie? Koleżanki czy koledzy? Dla mnie nie ma to jak siostra do wyplakania do pocieszenia.... Nie gniewaj się za te slowa, mój mąż jest jedynakiem i uwierz że przychodzi i mówi że szkoda że nie miał brata bo nawet wygadać się nie ma komu. Kolega to tylko kolega." [pisownia oryginalna]

I tu rodzi się pytanie – po co ten hejt, skąd ta niechęć? Czy to jest jakaś forma wylewania własnych frustracji? Czy hejterki czują się lepiej kopiąc i gryząc osoby o innych doświadczeniach i poglądach? Czy nie przyszło im do głowy, że kiedyś same mogą być w sytuacji bez wyjścia, kiedy sytuacja skaże je na bycie po tej drugiej stronie medalu?

Internet jest naprawdę świetnym i użytecznym narzędziem wspomagającym rodziców. Jest przecież wiele grup w mediach społecznościowych, w ramach których można merytorycznie podyskutować na interesujące nas tematy. Dlaczego więc większość  zgromadzeń kobiet to festiwale bycia lepszą lub ring dla niespełnionych frustratek?


Podsumowując – jeśli zaszłaś w ciążę i jeszcze nie zajrzałaś na żadne kobiece „miejsca wymiany poglądów”, zrób coś dla siebie i nie czytaj forów. Dla własnego zdrowia psychicznego lepiej sięgnąć po książkę, w której autorzy przynajmniej nie obrzucą Cię błockiem. A jeśli już zdecydujesz się zadać pytanie na forum dotyczącym dziecka lub ciąży – wyciągnij spod łóżka tarczę na mamuśki-hejterki.
Copyright © 2017 Mama Size