04:32

10 mitów na temat odzieży dla kobiet w ciąży

We wcześniejszym wpisie wspominałam o tym, jakie były moje pierwsze wrażenia po kontakcie z odzieżą dla ciężarnych. Po przejrzeniu ofert wielu sklepów, a także wczytaniu się w fora dla zainteresowanych, zebrała mi się garść opinii, które przez 9 miesięcy własnej ciąży potwierdziłam lub obaliłam. Poniżej przedstawiam 10 mitów na temat odzieży dla kobiet w ciąży. Na moim blogu zobaczysz sytuacje z życia wzięte na poparcie poniższego.





Mit 1: większość rzeczy sprzed ciąży ponosisz do mniej więcej 6-7 miesiąca
Częściowo prawda. Każda z nas na pewno słyszała od co najmniej jednej osoby przechwałkę typu „ja do końca 7 miesiąca nosiłam spodnie sprzed ciąży”. No i super! Gratuluję każdej dziewczynie, która może sobie na to pozwolić. Ja do takich szczęściar nie należałam – co prawda realnie spodnie zaczęły być za małe dopiero od końca 6 miesiąca, ale wcześniej czułam spory dyskomfort, szczególnie w pozycji siedzącej (pracuję jako handlowiec, więc pozycja siedząca w aucie była codziennością).
Ratunkiem okazały się oczywiście sukienki i spódnice, a także typowe spodnie ciążowe, które opisze w osobnym artykule.
Osobną kwestią są oczywiście bluzki oraz swetry – te w większości pasują do końca 9 miesiąca. Na blogu pokażę jednak przykłady tego, jakich swetrów nie nosić pod żadnym pozorem!

Mit 2: ubrania dla ciężarnych muszą być przede wszystkim szerokie
Nieprawda. Większości z nas na hasło „moda ciążowa” natychmiast w głowie pojawiają się tuniki odcinane pod biustem, luźno wiszące na rosnącym brzuchu, szerokie sukienki oraz spódnice, w których im dalej w las, tym ciężarna wygląda na większą, niż jest w rzeczywistości. A wcale tak być nie musi. Odpowiednio dobrane fasony, rozmiary oraz materiały pozwalają nie tylko pochwalić się ładną sylwetką, ale także zachować pełną swobodę.

Mit 3: obecnie ciężarne ubierają się w zbyt obcisłe rzeczy, które za dużo odsłaniają
Przeciwieństwo powyższego, a niestety częściowo prawda. Trend zapoczątkowany przez celebrytki pokazał światu, że można chodzić w zaawansowanej ciąży z odkrytym brzuchem i w bardzo obcisłych ubraniach. No cóż, kwestia gustu. Ja się obnażać nie lubię, dlatego nawet w ciepłe dni zakładałam lekkie, przewiewne tkaniny, które również pokażę – z wykorzystaniem na pierwszych letnich spacerach.

Mit 4: ciężarna musi mieć niskie i szerokie obuwie
Prawda, że szerokie, mit, że płaskie. 
Ale zacznijmy od szerokości. Szczególnie w ostatnim trymestrze retencja wody to prawdziwa zmora! Stopy i łydki puchną praktycznie od samego oddychania i nic na to nie poradzimy. Dla mnie samej największym problemem pod koniec ciąży są rajstopy i buty właśnie. O ile do połowy 8 miesiąca mieściłam się jeszcze w rozciągliwe kozaki oraz botki, tak ostatnie tygodnie wymusiły nabycie szerokich butów.
Natomiast z tym, że buty muszą być płaskie, osobiście się nie zgadzam. Niewysoki, klockowy lub po prostu szeroki obcas, nieduży koturn albo platforma mogą być także bardzo wygodne. Jeśli tylko dobrze się czujesz w takim obuwiu i nie powoduje ono dyskomfortu dla Twojego kręgosłupa - czemu nie?

Mit 5: w ciąży musisz mieć specjalne spodnie
Częściowo prawda, szczególnie w drugiej połowie ciąży. Można, owszem, kombinować z przewiązywaniem dotychczasowych spodni np. sznurkiem/tasiemką w pasie, lub z innymi wynalazkami, ale prawda jest taka, że najwygodniejsze są spodnie z typowym pasem ciążowym.
ALE istnieją fasony, które swobodnie można nosić w ciąży, a typowymi spodniami ciążowymi nie są. Przykłady także pokażę.

Mit 6: w ciąży musisz mieć ubrania o kilka rozmiarów za duże
Bzdura. Większość ubrań, które noszę w ciąży, jest w większości o jeden rozmiar większy – a i tak chodzi bardziej o komfort noszenia, ponieważ wybierane przeze mnie fasony dopasowuję po prostu do nowej sylwetki. Najlepszym tego przykładem będą spódnice oraz płaszcz – ten ostatni kupiony w rozmiarze stałym, a więc 36.

Mit 7: ubrania kupione na okres ciąży później leżą nieużywane
Bzdura i jeszcze raz bzdura. Wielokrotnie pokażę Wam, jak nie tylko w czasie ciąży przystosowałam sobie ubrania sprzed rośnięcia do przodu, ale także jak ubrania kupione w ciąży wykorzystuję po urodzeniu dziecka.

Mit 8: ciężarna jest skazana na noszenie wciąż tego samego
Nieprawda, pod warunkiem niewielkiego wkładu i zastanowienia się nad zawartością szafy. Jeśli z góry zakładasz, że w ciąży wybierasz wyłącznie ubrania dedykowane do stanu błogosławionego i nie chcesz na nie zbyt dużo wydawać, to faktycznie zasób możesz mieć ograniczony. Ale jeśli wykażesz się inicjatywą lub zechcesz skorzystać z kilku moich rad, swobodnie unikniesz rutyny i codziennie zaskoczysz otoczenie fajnym wyglądem.

Mit 9: bielizna ciążowa to przede wszystkich majtki wielkości małego namiotu
Nieprawda. Faktem jest, że bielizna w ciąży nie może być obcisła, ale dotyczy to każdego fasonu – także przysłowiowych „gaci”. Mi najlepiej sprawdziły się w ciąży... stringi, których do tej pory jakoś zbyt wiele nie miałam. Dobrze dopasowane, nie uciskające i oczywiście z możliwością dobrania środków higieny intymnej. Natomiast przez całą ciążę nie potrzebowałam typowych „babcinych gaci” do pasa, których nigdy w życiu nie założyłabym po urodzeniu dziecka.
Dobór bielizny jest kwestią bardzo indywidualną, warto natomiast zastanowić się nad tym, czy duży rozmiar jest faktycznie gwarantem wygody. Dla mnie nie był, dlatego z niego całkowicie zrezygnowałam.

Mit 10: ubrania ciążowe są drogie
Częściowo prawda. Przeciętne ceny odzieży ciążowej są niestety wyższe, niż tej „normalnej”. Jest to oczywiście podyktowane  ograniczonymi możliwościami rynku – ubrań dla ciężarnych jest o wiele mniej, a więc klientki są poniekąd skazane na narzuconą politykę cenową. Dlatego też pojawiła się potrzeba poszukiwania alternatywnych rozwiązań, które tutaj pokażę.


Copyright © 2017 Mama Size